13 maj 2021

szybka notka

 hejkaa. dzisiaj mamy 13 maja. jak ten czas leci.. od następnego tygodnia wracam hybrydowo do szkoły. szczerze - jestem zmieszana tym faktem. z jednej strony mam już dość zdalnych, a z drugiej trochę boję się powrotu do szkoły - pomimo tego, że jednak ja osobiście uczyłam się i robiłam notatki. trudno będzie mi się przestawić z powrotem na taki tryb stacjonarny - w końcu prawie cały rok szkolny przesiedziałam w domu. dodatkowo dzisiaj dowiedziałam się, że moja pani od ang nie będzie nas uczyć w next roku szkolnym - była ona jednym z powodów zostania w tej szkole - naprawdę mój wybór był tragiczny. przez tę informacje myślę nad przepisaniem się do innej szkoły - na klasę maturalną:) pożyjemy zobaczymy. ostatnie dni były ciepłe - aż za bardzo, zatęskniłam za zimą hah. z perspektywy czasu zima była suuper. teraz już pogoda tak nie dopisuje, kiedy pisze ten wpis - przed chwilą była burza. mam mega dobry humor, pomimo żadnych konkretnych planów na weekend - ani still na wakacje. serio, ja nie wiem co będę robić. do pracy nie mam zamiaru iść. myślę nad ostatnim obozem do Bułgarii, tym razem samolotem - po 2 autokarach mam traume. chłop zaoferował polecenie w czerwcu do Holandii, do jego rodziny. bardzo spodobał mi się ten pomysł i mam nadzieję, że wypali, ale najpierw muszę uporać się z wystawieniem ocen i moją okropną polonistką. jakoś dałam radę przetrwać pierwszy semestr, więc jakoś to będzie. na razie marze tylko o końcu tego okropnego roku szkolnego - naprawdę gorszego nie miałam. jest najcięższy i mega się dłuży. prawdopodobnie po skończeniu tego wpisu będę kupować aparat - taki prezent od siebie na 18stke:) oddałam rodzicom ten, którym robiłam dotychczas zdjęcia, na tego bloga. (dlatego też dziś taki luźny wpis bez zdjęć, mam ochotę poukładać sobie myśli i wypluć wszystko z mojej głowy w postaci tego postu). czekam również na przesyłkę z shein, w której znajduje się kamień do masażu twarzy - jestem mega ciekawa go. jednak myślę, że będzie to ostania paczka w mojej karierze z tego serwisu, ponieważ przesadziłam z ilością, niby przemyślaną, ale jednak no za dużo po prostu i basta. teraz trzeba przerzucić się na lumpa. może w sierpniu, przed rokiem szkolnym zdecyduję się na zakupy tam - zobaczymy. dodatkowo myślę nad kupnem chlorofilu, czy jak to tam się nazywało. jednak "trendy" trochę na mnie działają. dużo nauczył mnie ten rok szkolny pod względem życia, ludzi oraz tego ile jestem w stanie znieść. moja klasa totalnie nie jest zintegrowana, ale co się dziwić. w dodatku roi się od pustych i fałszywych lasek. masakra, ale przynajmniej mogę mieć je w dupie:) także to tyle z mojej strony, jak na razie. czuję się trochę lepiej i bardziej przejrzyście po takim uzewnętrznieniu tutaj. chyba częściej będę takie notki wrzucać, bo pisanie tego innym wcale nie jest takie super, a tutaj to jak taki pamiętnik. to na tyle. paa.

24 kwi 2021

room update+haul SHEIN

 hej. nadchodzę dzisiaj z obiecanym updatem pokoju oraz haulem z SHEIN - jak w tytule:) są to głównie rzeczy do dekoracji pokoju, stwierdziłam że reszty nie będę fotografować, zwyczajnie mi sie nie chce. zamówiłam jakąś bluzke, dodatki i inne gadzety w stylu penseta, także nic ciekawego, nie ma co pokazywać.

6 kwi 2021

easter

 heej. Dzisiaj przychodzę tutaj z postem świątecznym.

29 mar 2021

update+new room

 Heej. Przychodzę dzisiaj tutaj z mini updatem życia, ponieważ ostatnio miałam taki mały remont pokoju. Także bez przedłużania.

21 mar 2021

corona boring days

 Heej, nie wiem od czego zacząć haha. Jest dzisiaj 21 marca, co oznacza pierwszy kalendarzowy dzień wiosny. Szczerze, pogoda za oknem ani troche jej nie przypomina - nie wiem jak u was, ale u mnie pada śnieg. Ostatnie dni są bardzo monotonne, nie chodzi mi konkretnie o nudę, ale o totalny brak nowości. Co prawda tydzień temu byłam na 'nielegalnej' 18-stce i naprawdę było super. Mniejsza o to. Ostatnio zamówiłam sobie książkę na allegro (polecam kupować tam, jest taniej), także stwierdziłam, że coś o niej napiszę.