24 kwi 2021

room update+haul SHEIN

 hej. nadchodzę dzisiaj z obiecanym updatem pokoju oraz haulem z SHEIN - jak w tytule:) są to głównie rzeczy do dekoracji pokoju, stwierdziłam że reszty nie będę fotografować, zwyczajnie mi sie nie chce. zamówiłam jakąś bluzke, dodatki i inne gadzety w stylu penseta, także nic ciekawego, nie ma co pokazywać.

ostatnio mam faze na lane del rey. nigdy nie sądziłam, że mi się spodoba. już jakiś dłuższy czas temu to nastąpiło, stąd te fotografie. mój pokój zaczyna przypominać pinterest, troche mnie to przeraża. powyżej widać napis z SHEIN, który kosztował 3 złote. dlatego właśnie kocham tą stronke. mimo tego znajdą się tam totalne niewypały, żeby nie było tak optymistycznie. na następnych zdjęciach znajduje się kratka na ściane oraz gobelin. jestem z nich bardzo zadowolona. na kratce powiesiłam sobie na razie okulary przeciwsłoneczne - również z SHEIN. mam zamiar umieścić tam sztuczny bluszcz oraz jakieś foty na spinacze - w następnym tygodniu jade w końcu do action, więc mam nadzieję, że tam kupie wszystko, co potrzebne(no i maseczki!). z ikei i kaktusów już dawno zrezygnowałam - uznałam, że za bardzo przypominałyby mi stare czasy. apropo starych czasów. ostatnio dopada mnie okropna nostalgia. 8 dni temu skończyłam 18 lat i nie wiem czy jestem z tego zadowolona. nie czuje, aby coś się zmieniło w moim życiu. muszę wyrobić dowód, a za nim to zrobię muszę iść na zdjęcie, a bardzo mi się nie chce. dodatkowo nie czuje się jakaś chętna na robienie prawa jazdy oraz zupełnie nie czuje się samodzielna. samotna wizyta u lekarza przyprawia mnie o stan lękowy. dodatkowo to traumatyczne liceum. już nigdy nie wybiore żadnej prestiżowej szkoły z mundurkami i koszulkami na wf. czuje się cała przesiąknięta tym toksycznym środowiskiem nauczycieli i ludzi. masakra, co więcej powiedzieć. ostatni tydzień był dla mnie totalnie do dupy - czuje się zagubiona, ludzie jakoś tak ucichli, mało co się odzywają, dodatkowo pandemia nie polepsza sprawy. dzisiaj jest już troche lepiej, ponieważ sobie posprzątałam i ogarnęłam się życiowo. właśnie po ogarniańsku pisze ten wpis. dodatkowo miałam okres i jakąś dziwną skaze białkową, a tydzień pod względem szkolnym też był ch*jowy. jedyne co sprawia mi radość to ćwiczenia, już nawet przestałam chodzić na huśtawkę, ale to raczej ze względu na pogodę, która w tym tygodniu nas nie rozpieszczała. ehh.. jeszcze przetrwać jakoś następny i będzie dłuższe wolne - majówka, matury. później maj to już jest taka końcowa faza - mam nadzieje. potem czerwiec to już w ogóle. następnie upragnione wolne, czyli wakacje - ostatnio z koleżanką stwierdziłyśmy, że rezygnujemy z wyjazdu do Bułgarii, na kolonie. zawsze tam jeździłam, no co roku - rok temu nie, każdy wie z jakiego powodu. pamiętam, że wtedy było mi przykro i już z góry obstawiałam, że ówczesne wakacje nie będą aż tak fajne - ale były:) w tym roku już chyba jestem za stara, obawiam się gangu 14 i 15 latków i tego, że nie będę umiała się dopasować - już troche dojrzałam. także planów totalnie brak. no cóż - chyba pierwszy raz w życiu stawiam na totalny spontan. chyba za dużo od siebie wymagam. boże naprawde bierze mnie na przemyślenia. no nic chyba muszę iść coś sobie pooglądać albo muzyki posłuchać i przemyśleć sobie wszystko - pisanie wpisów troche pomaga mi poukładać myśli, zwłaszcza takich updateowych, gdy dziele się jakimiś swoimi przemyśleniami. może za jakiś dłuuugi czas wrócę do tego typu postów i będę ze śmiechem wspominać jak się czułam. albo z płaczem hehe. nie no. kończe, łapcie jeszcze reszte moich aka pinterest fotek. do następnego;p


3 komentarze:

  1. Mam nadzieję że uda Ci się wszystko poukładać. Przyznam sama że moje dni są w sumie podobne do twoich takie jakieś byle jakie. I nie bój się ja po skończeniu 18 nastki czułam się dokładnie tak samo. A strach przed załatwianiem spraw typu lekarz pomimo że mam 22 lata nadal mi towarzyszy :)
    by-tala.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładne ozdoby do pokoju, w szczególności ta tapiseria. Życzę Ci spóźnionego "wszystkiego najlepszego", abyś poukładała sobie wszystkie sprawy i znalazła motywację. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Też miałam kiedyś straszną fazę na Lanę, uwielbiałam jej słuchać, nadal lubię jej piosenki, ale przeszło mi, haha.
    Wszystkiego najlepszego! Też miałam podobny lęk z lekarzami, ale teraz już to normalka. Polecam zrobić sobie prawo jazdy zawczasu. Często jest tak, że im później, tym gorzej i trudno jest sobie wygospodarować czas. Będziesz miała z głowy :) No może, że bardzo nie chcesz

    zofia-adam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń